W naszej trzyosobowej rodzinie odpowiadam za to, żeby nikt nie chodził głodny! Nie jest to proste zadanie, bo każde z nas (ja, żonka i 3-letnia córka) ma swoje własne preferencje. Staram się więc bardzo, żeby nawet w środku pracowitego tygodnia serwować posiłki smaczne, kolorowe i przygotowane z jak najlepszej jakości produktów.
Jak tego dokonać? Jednym ze sposobów jest wykorzystanie świeżych, prawie gotowych dań i dodatków. I właśnie ten przepis bazuje na produktach marki Hilcona, opartych na naturalnych składnikach bez polepszaczy i konserwantów (to bardzo ważne dla mnie jako rodzica!), i co ważne na składnikach pozyskiwanych z lokalnych upraw ekologicznych. O marce Hilcona, kórej historia sięga aż 80 lat wstecz, opowiem jeszcze kilka słów na samym dole wpisu, tam też zaproszę do fajnego konkursu z nagrodami.
A tymczasem wracamy do przepisu! :-)
Składniki
- Ravioli Spinaci Hilcona – 1 opakowanie
- Pesto Rosso Hilcona – 1 opakowanie
- Cebula – 1 szt
- Boczek lub kawałek suchej kiełbasy – ok. 50 g
- Czosnek – 2 ząbki
- Parmezan starty i posiekane świeże zioła – ilość wedle uznania, do podania
Wykonanie
W garnku zagotuj wodę, lekko posól i wrzuć do niej ravioli na ok. 2 minuty.
Na dużej patelni rozgrzej 1/2 łyżki masła klarowanego, dodaj cebulę posiekaną w cieniutkie piórka i pokrojony w drobną kostkę kawałek kiełbasy. Całość podsmaż na średnim ogniu przez ok. 2 minuty, czyli czas gotowania ravioli.
Po dwóch minutach gotowania ravioli odcedź dokładnie i przełóż na patelnię. Podsmażaj przez kolejne 2-3 minuty, aż pierożki lekko się zarumienią i zyskają chrupkość.
Następnie na każdym z talerzy rozsmaruj po 1-2 łyżki pesto rosso. Na wierzchu ułóż ravioli z podsmażonymi dodatkami. Całość udekoruj płatkami parmezanu i posiekanymi świeżymi ziołami. Gotowe! :-)
Konkurs z nagrodami
Jeżeli lubisz eksperymentować w kuchni, a także cenisz produkty dobrej jakości i masz głowę pełną smacznych pomysłów, to koniecznie sprawdź konkurs, który odbywa się właśnie na stronie: www.hilcona.pl/konkurs
Hilcona dla koneserów
Bardzo lubię produkty, które niczego nie udają. A takie właśnie są produkty Hilcony. Zanim powstał powyższy przepis, mieliśmy okazję całą rodziną wypróbować różnego rodzaju ravioli, pierożki z nadzieniem szpinakowym, świeże makarony, czy zielone i czerwone pesto.
Z pewnością były to najlepsze gotowe dania, jakie w życiu jadłem i muszę przyznać, że dobrą jakość składników, a także brak sztucznych ulepszaczy po prostu czuć w smaku i konsystencji dań. Prezentowane tutaj ravioli zajadaliśmy w takiej formie razem z żonką, nasza trzylatka (raczej niejadek) zajadała się nimi z dodatkiem samego parmezanu i roztopionego masełka.
Ważną rzeczą, na którą zwróciłbym jeszcze uwagę jest fakt, że produkty Hilcona nie mają długich terminów przydatności do spożycia. Jak każde świeże i niezakonserwowane chemicznie jedzenie, mogą spędzić kilka dni w lodówce, ale jest to wyraźnie krótszy okres niż te które znamy z innych produktów tego typu. Wrażenie zrobiła na mnie również informacja, że do przygotowania pierożków używane są jaja kur z wolnego wybiegu!
Więcej informacji na temat tych produktów znajdziesz na www.hilcona.pl (tam również sprawdzisz, gdzie można je kupić).
Niniejszy przepis powstał we współpracy z marką Hilcona, wszelkie opinie wyrażone tutaj są moim subiektywnym spojrzeniem.
Napisz pierwszy komentarz